Najpierw kilka słów wstępu.
DT- czyli dom tymczasowy, to schronienie czasowe,
jakie udzielamy zwierzętom w potrzebie.
Jak wiemy wszyscy doskonale schroniska są przepełnione,
psy bardzo cierpią bez swojego Pany czy Pani,
niektóre potrzebują natychmiastowego schronienia,
niektóre są po prostu niewidoczne w tłumie schroniskowych towarzyszy
i dopiero wyciągnięte na kanapę w domu,
mają szansę znaleźć swoje miejsce na ziemi.
w tej części strony mojej hodowli nie będę omawiała
żadnych medali ani pucharków.
To nie one są najważniejsze..
to dzięki DT-owiczą znamy całą rodziną sens słowa "Zwierzę".
Nie ważne ile ma się medali, pucharków czy dyplomów,
najważniejsze jest wesołe merdanie psiego ogona i mruczenie zadowolonego kota.
"Pies ma w zwyczaju uważać, że koniecznie musi pojechać z tobą w samochodzie, tak na wypadek,
gdyby zaistniała konieczność poujadania ci zupełnie bez powodu do ucha"
- Dave Barry
W miarę upływu czasu postaram się dodawać kolejno wszystkie zwierzaki,
które były na DT w naszym domu, a było ich jak się okazało, całkiem sporo ;)
Do tej pory u nas w domy byli na DT:
Bethoven i Dylan - maluchy w typie TTB (terier typu bull)
5 maluszków w typie teriera po zastrzelonej matce
Ligol i Malinka czyli horror w Nowej Ligocie
